„Mazowsze” zachwyciło kolędami

Najpiękniejsze polskie kolędy i pastorałki zabrzmiały w pięknym, klasycznym wydaniu. Na zaproszenie prezydenta miasta Grzegorza Kiełba 29 stycznia w kościele pw. św. Barbary z koncertem kolęd i pastorałek wystąpili soliści, chór i orkiestra Zespołu Ludowego Pieśni i Tańca „Mazowsze”.

Kościół pw. św. Barbary, którego gospodarz zgodził się podjąć nie lada wyzwanie i przyjąć u siebie ponad 80-osobową ekipę najbardziej znanego w kraju i poza jego granicami zespołu ludowego, z trudem mieścił wszystkich chcących raczyć się pięknym widowiskiem. „Mazowsze” to przecież marka, której zachwalać nie trzeba. Zespół gwarantuje doznania muzyczne na najwyższym poziomie. Tarnobrzeżanie mogli się o tym przekonać przed rokiem, gdy na zaproszenie prezydenta miasta „Mazowsze” wystąpiło z koncertem pieśni pasyjnych i „Requiem” W. A Mozarta. Wtedy zachwycali, skłaniająca do refleksji i zadumy, monumentalną muzyką wielkopostną. Tym razem w pięknym stylu zakończyli radosny okres bożonarodzeniowy.

Koncert jest jednak już finalnym efektem pracy dziesiątek osób. By ten mógł się odbyć prace ruszają na kilkanaście godzin przed wydarzeniem. W nocy poprzedzającej występ trwa ustawianie sprzętu nagłaśniającego, oświetlenia. Całe zaplecze kościoła zajmują skrzynie z instrumentami, kostiumami. W każdym pomieszczeniu organizowane są garderoby. Od południa w dzień koncertu sprawdzanie kostiumów, ostatnie poprawki, prasowanie. Tu wszystko musi być zadbane w najmniejszych szczegółach. I jeszcze próba. W nieznanym muzykom i śpiewakom wnętrzu koncert musi wypaść perfekcyjnie. Wybija godzina 17. Wszystko przygotowane. Na wyjście czeka już zespół w barwnych, przepięknych strojach. Kobiety z charakterystycznymi czerwonymi usteczkami. Maestro, Maciej Cegielski, zakłada spinki do mankietów, jeszcze tylko muszka… Tymczasem w kościele tłum oczekujących na niezwykłe wydarzenie wita gospodarz miejsca, ks. Stanisław Bar. - W 27-letniej historii naszej parafii bywały już różne koncerty, ale nigdy nie gościliśmy tak renomowanego zespołu, jakim jest Zespół „Mazowsze” - podkreśla rangę wydarzenia. - Świątynia jest piękna pięknem osób, które ją wypełniają i dlatego cieszę się, że dziś jest nie tylko wypełniona, ale wręcz przepełniona - wita publiczność, wśród której znajduje się biskup sandomierski Krzysztof Nitkiewicz i prezydent Tarnobrzega Grzegorz Kiełb.

I nareszcie wychodzą - soliści i chórzyści. Burza braw witaj pięknych, młodych ludzi w przepięknych, barwnych kostiumach. I takie samo jest po każdym utworze. Tym razem w Tarnobrzegu zabrzmiały najpiękniejsze kolędy i pastorałki. - Cieszymy się, że najpiękniejsze polskie kolędy i pastorałki w wykonaniu Zespołu „Mazowsze” trafiły do państwa serc. Chcielibyśmy, by ciepło z tych kolęd płynące, tę radosną atmosferę zabrali państwo do swoich rodzinnych domów - za gorące przyjęcie dziękowała jedna z solistek. Z kolei zespołowi dziękował ks. biskup. - Są różne formy muzyczne i różne wykonania, jak różne są gusta. Ale są takie formy i takie utwory, które są ponadczasowe, które chwytają za serce. Do takich utworów należą kolędy. Są też zespoły, które zawsze chwytają za serce. Do takich oczywiście należy Zespół „Mazowsze” – gratulował pięknego i wzruszającego występu biskup Krzysztof Nitkiewicz.

A że słowa nie zawsze są w stanie oddać wszystkich emocji w podziękowaniu od władz miasta był wielki kosz kwiatów. I ponownie gorące brawa i bisy, a na zakończenie niespodzianka, „Kukułeczka”, szlagier wśród przebojów „Mazowsza”.

Za wyjątkowe przeżycia duchowe wypada serdecznie podziękować proboszczowi parafii pw. św. Barbary ks. Stanisławowi Barowi za użyczenie miejsca dla zorganizowania wydarzenia, a także wszystkim osobom, które pomogły w organizacji przedsięwzięcia.

EPK